Termos obiadowy- ratunkiem przed szpitalnym jedzeniem

Termos obiadowy- ratunkiem przed szpitalnym jedzeniem

termosy obiadowe

Pobyt w szpitalu to dla każdego pacjenta stres. I nie chodzi tylko o leczenie, ale o szpitalne obiadki. Są one zazwyczaj mało smaczne i mocno odbiegają od domowej kuchni. Jednak termosy obiadowe to doskonały sposób, by przemycić nieco domowych smakołyków.

Jakie potrawy przynoszą chorym w termosie obiadowym krewni?

Wśród zup króluje oczywiście rosół. Termos obiadowy to naczynie wprost wymarzone do jego przechowywania. Nie dość, że w nim nie wystygnie, to zachowuje pełnie aromatu i smaku. Nie czuć też metalicznego posmaku, który dało się wyczuć w termosach starego typu. Oprócz rosołu bliscy przemycają pacjentom ziemniaki z kotletem i buraczkami. Oczywiście wszystkie te składniki przynoszą w oddzielnych termosach, tak by nie powstała z nich jedzeniowa papka.

Co jeszcze da się włożyć do termosu obiadowego?

Da się do niego wlać odżywczy kompot. Zazwyczaj jest on z jabłek, porzeczek, winogron lub miksu tychże owoców. Do termosu obiadowego można włożyć surówki i sałatki warzywno- owocowe. Co odważniejsi pakują do termosu obiadowego słodkie ciasta i desery. Jednak nie jest to najszczęśliwszy pomysł. Po pierwsze desery te docierają na miejsce w nie najlepszym stanie, a poza tym bardzo brudzą termosy obiadowe. Domyć je po ciastach z kremem, to niekiedy ciężka harówka. Niemniej termos obiadowy jak najbardziej nadaje się jako środek przenośny dla dań o nieco lżejszym charakterze lub półpłynnej konsystencji.